Tylko nie męczennicy

Walka z Kościołem katolickim, a w szczególności z duchownymi, była prowadzona głównie pod sztandarem zwalczania „rozpolitykowanego kleru”.

Władze komunistyczne starały się przekonać społeczeństwo, że nie walczą z całym Kościołem, religią czy Bogiem. Działalność duchowieństwa stanowiła dla komunistów zagrożenie ideologiczne i polityczne, a w jednym z dokumentów SB księży katolickich nazwano wprost „nosicielami obcej nam ideologii”. W pierwszych latach po wojnie za wrogów uznawano głównie księży zaangażowanych w działalność podziemia niepodległościowego. Z czasem rozszerzał się krąg podejrzanych – stali się nimi duchowni i zakonnice nauczające w szkołach oraz prowadzący działalność stowarzyszeń katolickich, a od końca lat 40. „figurantem” (obiektem do rozpracowania) stało się już całe duchowieństwo katolickie.

Nie męczennicy, lecz przestępcy

Represje wobec księży, zakonników i zakonnic przybierały różnorakie formy i stosowane były z różnym natężeniem. Komuniści, dbając o pozory legalizmu, starali się stawiać duchownych przed sądami, pokazując społeczeństwu, że rozprawiają się z przestępcami, winnymi szpiegostwa, nadużyć finansowych, ogólnie łamania obowiązującego w Polsce Ludowej prawa. Widać tutaj analogię do metody stosowanej w latach 30. przez nazistów, którzy walkę z Kościołem prowadzili w myśl hasła „Nie męczennicy, lecz przestępcy”. Nagłośnienie pokazowych procesów „duchownych-przestępców” miało odsunąć niebezpieczeństwo przybierania przez Kościół szat męczeństwa. Szukanie za wszelką cenę argumentów prawnych prowadziło do takich sytuacji, że odczytanie w 1952 r. listu pasterskiego biskupów katowickich w obronie nauki religii zostało potraktowane jako działalność godząca w interesy państwa polskiego. Sam dekret o wygnaniu biskupów z diecezji na 5 lat wydała Komisja do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym!
Na znacznie szerszą skalę stosowano mniej widoczne dla społeczeństwa formy szykanowania duchownych. Były nimi rozliczne represje administracyjne, paraliżujące pracę Kościoła. Pozbawianie prawa nauczania w szkołach, wyrzucanie z posługi w szpitalach, domach dziecka, wymierzane grzywny, kolegia, olbrzymie podatki – to tylko niektóre z całego katalogu środków represyjnych. Specyficzną i eksperymentalną formą szykan jeszcze na etapie seminarium było powoływanie kleryków do wojska. Z nadzieją, że pobyt w wojsku doprowadzi do opuszczenia seminarium. W latach 1960–1980 przymusową służbę wojskową musiało odbyć kilka tysięcy alumnów.

Wojna psychologiczna

Od końca lat 40. władze starały się doprowadzić do podziałów wśród duchowieństwa, w myśl zalecenia Stalina, że „bez rozłamu wśród kleru nic nie wyjdzie”. Montowanie ruchu księży lojalnie ustosunkowanych do władzy komunistycznej (zwanych „księżmi patriotami”) nie przyniosło spodziewanych efektów. Równie nieskuteczne okazały się próby wywoływania konfliktów między „klerem dołowym” a hierarchią kościelną.
Po przełomie 1956 r. w ramach nowej taktyki walki z Kościołem ograniczano działalność represyjną i formy śledcze, skupiając się w większym zakresie na działaniach operacyjnych (m.in. stosowano na szeroką skalę podsłuchy, kontrolę korespondencji itd.). Zadania te podejmowała rozrastająca się struktura Służby Bezpieczeństwa, zajmująca się walką z Kościołem – w 1962 r. powołano słynny Departament IV MSW.
Podczas narady kierownictwa pionu IV SB w styczniu 1969 r. wiceminister spraw wewnętrznych Franciszek Szlachcic wskazał, że należy „wypowiedzieć klerowi wojnę psychologiczną. Rozszerzaniem wewnętrznych trudności robić im kłopoty i zmusić do defensywy”. W tym duchu prowadzono działania dezintegracyjne, mające rozbić jedność Kościoła, skłócić duchowieństwo, skompromitować je w oczach społeczeństwa. Rozrastająca się sieć tajnych współpracowników miała pomagać w polityce zakładającej „inspirację fermentu i kształtowanie postaw lojalności”. Tajni współpracownicy byli głównym narzędziem w pracy operacyjnej SB, stąd nie dziwi determinacja w akcji werbunkowej.
Duchowieństwo, jako jedyna grupa społeczna, pozostawało w całości pod kontrolą SB. Od 1963 r. na każdego kapłana (a nawet kandydata do kapłaństwa w seminarium) prowadzono osobną teczkę, zwaną TEOK – teczka ewidencji operacyjnej na księdza. W ramach taktyki rozpoznania wroga zbierano tam szereg informacji o jego działalności, kontaktach itd. Kontrola, rozpracowanie, profilaktyka i działania dezintegracyjne stały się na długie lata kanonem działań wobec duchowieństwa. Najbardziej wyrafinowane działania operacyjne stosowano w latach osiemdziesiątych, kiedy to sięgano również po rozwiązania nawiązujące do terroru bezpośredniego okresu stalinowskiego.

szykanują

4 K uria Diecezjalna w Łodzi zawiadomiła o kilku wypadkach szantażowania przez Służbę Bezpieczeństwa i namawiania do „współpracy” alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. [...] Służba Bezpieczeństwa niepokoi nie tylko samych alumnów, ale także ich rodziców i innych członków rodzin. [...] Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa, proponując „współpracę”, podszywają się nawet pod współpracowników Episkopatu, następnie
proponują wysokie stypendia pieniężne. Gdy to nie daje rezultatów, szykanują swoje ofiary i przy okazji zdradzają cel swoich wysiłków. Twierdzą także, że „Polska jest krajem, gdzie wszystko jest pod kontrolą”.
„Pro memoria” episkopatu w sprawie dyskryminacji religijnej w PRL, 18 IX 1974 r.

wrogie wystąpienia

W1961 roku zanotowano 2339 różnych wrogich wystąpień w powiatach i 340 w miastach wojewódzkich, w tym 1076 faktów nielegalnego budownictwa sakralnego i zbiórek publicznych, 610 prób organizowania pielgrzymek, obozów i innych zgromadzeń, 557 antypaństwowych wystąpień z ambon, 126 faktów kolportażu ulotek, odezw, nielegalnej literatury, 109 faktów pogróżek i naruszeń wolności sumienia.
Przeciwdziałając wrogim wystąpieniom kleru i elementów klerykalnych, stosowano: areszty, zatrzymania, rozmowy profilaktyczne. Powodowano także kary pieniężne.
W omawianym okresie aresztowano 121 osób, w tym około 30-tu księży. W 1960 roku aresztowano 368 osób, z tego 293 w związku z zajściami na tle fanatyzmu religijnego w Nowej Hucie, Zielonej Górze i Gliwicach. Sprawozdanie Departamentu III MSW za 1961 rok, 20 II 1962 r
Adam Dziurok


Główna





stat4u