Ostatnia ofiara Katynia

Chociaż proboszcz parafii św. Karola Boromeusza na Powązkach zmarł w styczniu 1989 r., często nazywany jest „ostatnią ofiarą Katynia”.

W doniesieniach prasowych dominowała w tych dniach kwestia szans na rozmowy rządu z „Solidarnością” przy „okrągłym stole”, a w społeczeństwie dojrzewało przeczucie, że komunizm w Polsce upada. Mimo to, gdy prasa doniosła o śmierci ks. Niedzielaka, nikt chyba nie miał wątpliwości, że tzw. nieznani sprawcy działali z rozkazu kogoś wysoko postawionego.
Ks. Stefan Niedzielak urodził się 1 września 1914 r. w Płocku. Święcenia kapłańskie przyjął w czerwcu 1940 r. Pracował w parafiach Wiskitki, Bolimów oraz w Łowiczu. Już jako młody kapłan angażował się w działalność konspiracyjną. Był członkiem Narodowej Organizacji Wojskowej, a po wkroczeniu do Polski wojsk sowieckich wstąpił do podziemnego Zrzeszenia „Wolność i Niepodległość”. Równocześnie, po przybyciu do Warszawy w 1946 r., uczestniczył w odbudowie kościoła Świętej Trójcy na Solcu i Wszystkich Świętych na placu Grzybowskim. W 1956 r. Prymas ustanowił go rektorem kościoła św. Karola Boromeusza.
Od 1961 r. – przez następne 16 lat – był proboszczem w parafii Matki Boskiej Loretańskiej na Pradze. W 1977 r. wrócił na Powązki, by zostać proboszczem utworzonej tam parafii. Od tego roku datują się też starania ks. Niedzielaka, by uratować pamięć i uczcić pomordowanych „na nieludzkiej ziemi”. Zaczęło się od poświęcenia w 1984 r. przez prymasa Józefa Glempa pomnika-krzyża, który stał się zaczątkiem sanktuarium „Poległym na Wschodzie”. W dni historycznych rocznic – 11 listopada, 17 września, 15 sierpnia, 3 maja – odprawiał uroczyste Msze, podczas których w powązkowskim kościele wmurowywano kolejne tablice upamiętniające pomordowanych na Wschodzie. W kazaniach głośno i odważnie przypominał prawdę o zbrodni katyńskiej, o roli NKWD, o próbach zakłamania historii. W 1988 r. współtworzył wspólnotę Rodzina Katyńska – Rodzina Polska.
Działalność ks. Niedzielaka musiała oczywiście ściągnąć uwagę Służby Bezpieczeństwa. Wśród parafian rozsiewano na jego temat oszczercze plotki. Odbierał głuche telefony i anonimowe listy z pogróżkami. Na przełomie lat 1988/1989 w kurii metropolitalnej zwierzył się: „chyba mnie zabiją”. Ks. S. Niedzielak został zamordowany 20 stycznia 1989 r. w swoim mieszkaniu. Specjaliści medycyny sądowej ustalili, że przyczyną śmierci było złamanie kręgosłupa szyjnego oraz obrażenia czaszki, spowodowane wielokrotnymi uderzeniami. Mimo to ówczesny rzecznik MSW stwierdził, że wyniki śledztwa wykluczyły udział osób trzecich w śmierci ks. Niedzielaka. Po raz pierwszy śledztwo umorzono w październiku 1990 r. Po raz drugi – ostatecznie – w grudniu 1993 r.
Andrzej Sznajder


Główna





stat4u